2. Hania wita nowych przyjaciół

Miasto wróżek dzieliło się na kilka części. W królestwie , tam gdzie mieszkała wróżka Zosia, każda z nich miała swoje zadanie. Wróżka Lena gotowała pyszne obiady i słodkości, wróżka Betti zajmowała się ogrodem i dbała o kwiatki, Megi była odpowiedzialna za porządek a Dori robiła Zosi piękny makijaż i fryzury. Mieszkał tam też zajączek Edi, on jest prawą ręką wróżki Zosi.
W kolejnej części wróżki miale swoje małe słodkie miasteczko, można było tam znaleźć wszystko czego tylko się zapragnęło. Sklepik z pysznymi babeczkami, salon piękności, sklepik z pięknymi sukienkami a nawet z biżuterią, które same robiły. Od razu wpadła mi w oko cudowna sukienka, szkoda tylko że nie ma rozmiaru na sarenki.


Edi pocieszył mnie ze teraz napewno się to zmieni i dla mnie również się coś znajdzie.
W magicznym lesie jest naprawdę super, kiedy poznałam już wszystkie wróżki z magicznego lasu Edi opowiedział mi że na polance, z której prowadzi przejście do mojego lasu rosną kwiaty, z których pyłek jest bardzo ważny dla wróżek. Z tego pyłku wytwarzają magię, dzięki której mogą latać a tajemnicze przejście otwiera się tylko wtedy, kiedy pyłek zostaje rozsypany na skały. Wróżki zbierają go i trzymają w wielkim worku, z którego potem przesypuja go do pieknych woreczków i każda z wróżek może dzięki niemu latać, tworzyć piękne sukienki czy biżuterię. Jest on dla nich bardzo ważny.


Teraz wiesz już chyba o wszystkim – powiedział z ulgą Edi.
Łał, nigdy nie widziałam czegoś tak cudownego, wróżki naprawdę ciężko pracują, mam nadzieję że pomożesz mi kiedy wróżka Zosia wyruszy w podróż – odpowiedziałam zestresowana.
Nie martw się Haniu, razem napewno damy sobie radę – zapewnił Edi.
Wróżka Zosia zaprasza cie dziś na mała imprezę niespodziankę, wróżki uszykowały pyszne przekaski, chcą żebyś spędziła z nimi troszkę czasu i lepiej się z nimi poznała, co ty na to? – z dumą zaproponował Edi.
Z chęcią – odparłam i poszliśmy do pałacu wróżki Zosi.
Gdy doszliśmy na miejsce wszyscy z radością na nas czekali, wróżka Lena przygotowała przpyszne jedzenie a wróżka Megi pięknie udekorowała stół i krzesła. Były tam wszystkie wróżki z Magicznego lasu, każda z nich opowiedziała o sobie, teraz przyszła kolej na mnie.
Jestem Hania – nieśmiało próbowałam się przedstawić, wróżki z uśmiechem na twarzy słuchały co mam do powiedzenia.
Jestem małą sarenką , mieszkam z mamą na polance w moim lasku – kontynuowałam.
Kiedy spotkałam Ediego, myślałam że to żarty, jak powiedział mi o magicznym lesie i o wróżkach, ale jak pokazał mi przejście to zrozumiałam że to dzieje się naprawdę. Nigdy wcześniej nikt nie zabrał mnie do takiego miejsca, choć jestem małą sarenką , zrobię wszystko co w mojej mocy żeby zaopiekować się wami pod nieobecność wróżki Zosi, naprawdę cieszę się że mogłam was poznać – z dumą powiedziałam.
Haniu wierzymy ze dasz radę, inaczej nie powierzyła bym Ci tego zadania – powiedziała wróżka Zosia.
Mamy dla ciebie jeszcze jedną niespodziankę- powiedział Edi i uśmiechnął się do Zosi.
O tak, prawie zapomniałam – powiedziała Zosia uśmiechając się.
Nagle wróżka Megi wstała od stołu i podleciała wyciągając z kieszeni woreczek magicznego pyłku, zrobiła fikołka w powietrzu i wyspała go tuż nad moją głową, pyłek zaczął spadać prosto na mnie aż zakręciło mi się w nosku.
Aaaapsik – kichnęłam głośno.
Wróżki z uśmiechem patrzyły na mnie. Nagle poczułam przypływ radości w serduszku. Tak jak by to czego zawsze pragnęłam spełniło się w sekundzie.
Od teraz, jesteś jedna z nas – powiedziała Zosia.
Musisz odnaleźć to co jest twoja magiczną mocą , każda z nas może robić coś wyjątkowego na przykład Dori ma talent do robienia przepięknych fryzur, Lena gotuję przepyszne jedzenie, Tora szyję wspaniałe suknie a Peny tworzy piękną biżuterię – opowiedziała Megi.
Ojej, nie wiem co powiedzieć, naprawdę bardzo wam dziękuję, czuje się bardzo szczęśliwa, mam nadzieję że wkrótce odkryję jaką mam magiczna moc, jesteście cudowne – z radościa wykrzyknęłam.
Edi z pewnością ci pomoże, teraz to twoja prawa ręka, nie martw się, po ciężkim dniu czas na odpoczynek, jutro czeka nas bardzo pracowity dzień – powiedziała wózka Zosia.
Edi pokaże ci twoją komnate, przygotowałam Ci miejsce do odpoczynku – powiedziała Megi lecąc w stronę korytarza.
Edi zaprowadził mnie do pokoju z ogromnym łóżkiem, był różowy i ogromny , taki jaki zawsze chciałam mieć, z radością położyłam się na łóżku i po tak długim dniu pełnym wrażeń od razu zasnęłam…

Dodaj komentarz